Skomentuj relację

Ocena atrakcji
 
4.0
Do mało znanego kompleksu termalnego na przedmieściach Partizanske trafiliśmy przypadkiem i tylko dlatego, że był to jedyny w szerokiej okolicy odkryty basen czynny na początku  września. Piękna pogoda nie miała dla Słowaków znaczenia i mimo informacji (błędnych) na różnych stronach www żaden obiekt na wolnym powietrzu nie działał, a zjeździliśmy trochę miejscowości. 
Baseny trudno byłoby znaleźć, gdyby nie konkurencja, która przy głównej drodze postawiła reklamę z drogowskazem na pensjonat z krytym kąpieliskiem Kalinka (Termalne kupele Kalinka). Trzeba skręcić w prawo (jadąc od południa) i minąć tory. Nieszczęśliwie dla właścicieli pierwszy przy drodze stoi budynek Thermal Spa  i pewnie nie tylko my niechcący trafiliśmy do spa Male Bielice zamiast do Kalinki. 
Kompleks posiada bezpłatny parking, ale był za mały aby pomieścić wszystkich chętnych, dlatego kilka aut, w tym i my parkowało przy drodze. W kasie poinformowano nas o dwóch rodzajach biletów, w zależności czy chcemy wchodzić do strefy leczniczej czy nie. Różnica wynosiła ok. 3 EUR. Kupiliśmy oba rodzaje  biletów, bo akurat bolał mnie kark, a tutejsza  woda ponoć wspomaga leczenie tego rodzaju schorzeń. Cenią się  bardzo wysoko, bo razem wyszło nam ponad 30 EUR. Wybór biletu wiąże się z osobnym  wejściem, szatniami itp., więc musieliśmy się rozdzielić.
Strefa lecznicza jest złożona z 3 basenów, wygląda porządnie i  nowocześnie, a w przedsionku znajduje się mały ogródek pod przeszklonym dachem. 
Są tu też kraniki z wodą pitną, co jest bardzo dobrym pomysłem. Obok jest główny  basen z hydromasażem posiadający wiele różnych strumieni masujących  i grzyba wodnego. Niestety unoszą się tu jakieś drażniące opary, więc osobom z wrażliwymi oczami może tu być trudno wytrzymać dłużej.   Osobne pomieszczenie mieści najcieplejszy basen z wodą leczniczą. Trzeci basen z hydromasażami jest na wolnym powietrzu. 
Przejście do strefy rekreacyjnej na zewnątrz odbywa się przez bramki za którymi jest bar/restauracyjka, a za nią wyjście na zewnątrz. Trzeba przyznać, że jest to wszystko dobrze zorganizowane, a restauracja  serwuje całkiem smaczne i niedrogie dania ze stolikami zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Niestety z jakiegoś powodu nie można w części leczniczej robić zdjęć, więc nie mogę zobrazować  jej wyglądu. Mogę za to potwierdzić że moczenie się w basenach i na hydromasażach faktycznie korzystnie wpływa na bóle mięśniowe, choć nie na długo, ale nie można oczekiwać cudów po kilkudziesięciominutowej terapii. 
Na otwartym powietrzu jest jeden duży basen z okrągłą strefą, w której na zmianę puszczana jest fala i prąd. Są dwie zjeżdżalnie rurowe, na których  nie ma  żadnych restrykcji i można zjeżdżać razem z małym dzieckiem  -  nie są one ani szybkie ani długie a zakończone bardzo płytka wodą. Na niższej rurze puściliśmy nawet po raz pierwszy syna samego, ale był za lekki i nie mógł dojechać do końca.  Jest również potrójna zjeżdżalnia prosta. Dookoła rozłożone są leżaki, z których każdy może korzystać, a kawałek od wody dwie dmuchane trampoliny (bez opłat).
W sumie trochę skromnie, ale całkiem fajnie i jak pisałem po sezonie nie ma konkurencji, bo dookoła wszystkie baseny odkryte pozamykane. Cena wstępu jednak mocno przesadzona, mimo że nie ma limitów czasowych to nie ma tu atrakcji uzasadniających takie zdzierstwo.
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka/i
5 lat
Data pobytu
wrzesień 2013
Zdjęcie
Zjeżdżalnie
Widok ogólny
Dmuchane trampoliny
Krąg z falą
Widok naprzeciw restauracji
Zgłoś naruszenie zasad w tej relacji Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 0 0

Komentarze

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.