Skomentuj relację
Ocena atrakcji
5.5
Klasztor ukryty jest głęboko w ostępach leśnych, ale znaki drogowe kierują do niego precyzyjnie. Podoba mi się że jest to atrakcja turystyczna kompletna - można zwiedzić, zjeść, poprzechadzać się, odpocząć i coś zakupić.
Sam klasztor to interesujący zabytek, niedawno odnowiony, z pięknymi wnętrzami, który zwiedzamy z przewodnikiem. Zwiedzanie nie trwa długo, bo nie jest do duża budowla, ale przewodnik sporo opowiada i są zaskakujące ciekawostki jak pewna woskowa figura w szafie.
Potem możemy pospacerować lub posiedzieć w urokliwym ogrodzie klasztornym, w którym umieszczono ławki i huśtawki. Cisza i spokój zapewnione. Można też posilić się w restauracji z całkiem dobrą kuchnia, a gdy ktoś nie jest głodny warto choćby wpaść na doskonały koktajl warzywny. Obok jest sklepik i apteka klasztorna z pamiątkami, ziołami, miodami, winami i innym asortymentem. W obiekcie odnajdziemy motywy z mojego ulubionego serialu z młodości - Czarne Chmury, w tym czarna kareta, w której porwano pułkownika Dowgirda, do której można wchodzić, dwuwymiarowe figury naturalnej wielkości z postaciami z serialu, no i małe muzeum z rekwizytami z planu filmowego, zdjęciami, obrazami. Przed przyjazdem do Rytwian warto przypomnieć sobie ten świetny serial, aby rozpoznać lokacje i przedmioty wykorzystane przez filmowców.
Przy parkingu rozstawiono szereg tablic informacyjnych poświęconych życiu pustelniczemu, do oglądnięcia są też odnowione domki pustelnicze dla ludzi chcących oderwać się na pewien czas od cywilizacji, choć jest w tym trochę przesady, bo o ile zasięg GSM jest faktycznie słaby to WI-FI jest dostępne...
W okolicy pustelni mamy do dyspozycji kilka krótkich, przyjemnych szlaków spacerowych - do kapliczki, krzyża myśliwskiego Radziwiłła czy charakterystycznego dębu, a także szlak rowerowy więc turyści mają tu co robić i ogólnie miejsce zasługuje na duże uznanie za pozytywne zmiany jakie tu zaszły ciągu paru ostatnich lat.
Sam klasztor to interesujący zabytek, niedawno odnowiony, z pięknymi wnętrzami, który zwiedzamy z przewodnikiem. Zwiedzanie nie trwa długo, bo nie jest do duża budowla, ale przewodnik sporo opowiada i są zaskakujące ciekawostki jak pewna woskowa figura w szafie.
Potem możemy pospacerować lub posiedzieć w urokliwym ogrodzie klasztornym, w którym umieszczono ławki i huśtawki. Cisza i spokój zapewnione. Można też posilić się w restauracji z całkiem dobrą kuchnia, a gdy ktoś nie jest głodny warto choćby wpaść na doskonały koktajl warzywny. Obok jest sklepik i apteka klasztorna z pamiątkami, ziołami, miodami, winami i innym asortymentem. W obiekcie odnajdziemy motywy z mojego ulubionego serialu z młodości - Czarne Chmury, w tym czarna kareta, w której porwano pułkownika Dowgirda, do której można wchodzić, dwuwymiarowe figury naturalnej wielkości z postaciami z serialu, no i małe muzeum z rekwizytami z planu filmowego, zdjęciami, obrazami. Przed przyjazdem do Rytwian warto przypomnieć sobie ten świetny serial, aby rozpoznać lokacje i przedmioty wykorzystane przez filmowców.
Przy parkingu rozstawiono szereg tablic informacyjnych poświęconych życiu pustelniczemu, do oglądnięcia są też odnowione domki pustelnicze dla ludzi chcących oderwać się na pewien czas od cywilizacji, choć jest w tym trochę przesady, bo o ile zasięg GSM jest faktycznie słaby to WI-FI jest dostępne...
W okolicy pustelni mamy do dyspozycji kilka krótkich, przyjemnych szlaków spacerowych - do kapliczki, krzyża myśliwskiego Radziwiłła czy charakterystycznego dębu, a także szlak rowerowy więc turyści mają tu co robić i ogólnie miejsce zasługuje na duże uznanie za pozytywne zmiany jakie tu zaszły ciągu paru ostatnich lat.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
8 lat
Data pobytu
maj 2016







Masz już konto w serwisie? Zaloguj się.
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.