Skomentuj relację

Ocena atrakcji
 
5.0
Do Krzemionek wróciliśmy po paru latach. Zmieniło się przede wszystkim otoczenie - powstało nowoczesny kompleks budynków z parkingiem. W jego części mieszczą się wystawy. Jedna z nich poświęcona była polskim obiektom wpisanym na listę Unesco. Prosta ekspozycja złożona z tablic z fotkami i opisami - nic spektakularnego, ale temat ciekawy, bo niektóre miejsca są mało znane.  Druga to wystawa archeologiczna, głównie  z tradycyjnymi gablotami i tablicami. Dzieciaka zainteresował najbardziej terminal komputerowym, a nastrój buduje tu zaciemnienie z   podświetlonym krajobrazem na ścianie. Trzecia: "Krzemionki dawniej i dziś", jest  zrobiona  bardziej nowocześnie z ekranami dotykowych, omawia m.in. okoliczną faunę i florę. Jak na nowo powstała placówkę poziom całości nie zachwycał, wykorzystanie technik multimedialnych mogłoby być  większe, a już  brak porządnej kolekcji krzemienia pasiastego jest niezrozumiały. Niemniej jednak dorośli znajdą tu ciekawe informacje, ale dla naszego syna nie było  praktycznie nic  interesującego -  ekrany i 
ślimaki zajęły go tylko na chwilę i mieliśmy problem, aby zapoznać się dokładnie z opisami. Cała ekspozycja jest jednak  darmowa, więc nie ma co narzekać. 
Następnie poszliśmy do kasy po bilety na trasę turystyczną  i okazało się, że zaraz wyrusza grupa z przewodnikiem. Kasy od kopalni dzieli kilkaset metrów, musieliśmy je wiec przebiec, żeby nie czekać godzinę na następna grupę. 
Trasa biegnie po drewnianym pomoście przez leśny teren  kryjący pozostałości licznych szybów, ale z zewnątrz są one rozpoznawalne jedynie po lekkim wgłębieniu terenu.  W drewnianych domkach jest pokazany przykładowy szyb górniczy, obozowisko i  pracownia  z figurami  prehistorycznych ludzi. Warto słuchać dokładnie słów przewodnika, bo przy pierwszych odwiedzinach chyba coś mi  umknęło i nie zdawałem sobie sprawy z wyjątkowości tutejszych odkryć i ekspozycji. Podobno nie ma na świecie prehistorycznych kopalni udostępnionych turystom  w podobny sposób. Idąc podziemną trasa (ok. 30 min) widzimy miejsca, gdzie wydobywano krzemienie - są one oświetlone a czasem osłonięte siatką. Kiedyś wejście do nich prowadziło tylko z góry, teraz połączono je poziomym korytarzem. Poruszanie się nie było tak łatwe jak teraz -  korytarzy zostały pogłębione aby ułatwić zwiedzanie  - oryginalne komory mamy mnie więcej od pasa w górę.  To wszystko jest bardzo interesujące i robi wrażenie nawet na przedszkolaku.  Fajnie, że gdzieniegdzie można jeszcze zobaczyć krzemienie w postaci małych lub większych skupisk tzw. buł. Widać dawnym górnikom nie udało się całkowicie wyeksploatować złóż.
Po wyjściu na górę została nam do zwiedzania wioska neolityczna. Pamiętam, że kiedyś była to marna atrakcja i nic się tu  nie działo i dokładnie tak samo jest obecnie  (chyba tylko grupy zorganizowane mają tu jakieś zajęcia). Kilka chat, wieża i nowość - grobowiec megalityczny (jedyne co może zaciekawić). Wszystko puste i praktycznie nieopisane.   Dzieciak chwilę pobiegał i wróciliśmy do auta. 
Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

Wiek dziecka/i
5 lat
Data pobytu
kwiecień 2013
Zdjęcie
Grobowiec w wiosce neolitycznej
Pomost przez tereny kopalniane
Podziemny korytarz z krzemieniami w ścianach
Rekonstrukcja obozowiska
Trasa podziemna
Neolityczna kopalnia
Zgłoś naruszenie zasad w tej relacji Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 0 0

Komentarze

Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.