Skomentuj relację
Ocena atrakcji
6.0
Do Czartowego Pola powróciliśmy po ok. 10 latach, tym razem z dzieckiem. Pamiętam jak byliśmy wtedy oczarowani i obecnie wrażenia mamy podobne - to dla nas jedna z najciekawszych atrakcji przyrodniczych w Polsce.
Wejście na ścieżkę dydaktyczną prowadzi z dużego leśnego parkingu (w czerwcu był bezpłatny). Stoją tam różne przyrodnicze tablice poglądowe, a w sezonie działa bar ze stolikami i grillem. Na początku szlaku napotykamy akcenty wojskowe i martyrologiczne. Są to groby z czasów II wojny św. i pomnik - pamiątka po manewrach z lat 30-tych.
Potem turyści mogą być nieco zaskoczeni, bo pojawiają drogowskazy z wyborem między dwoma szlakami: dolnym i górnym. Próżno szukać na tablicach informacyjnych czy planie rezerwatu informacji czym się one różnią. Jest to źle rozwiązane i nieprzemyślane - może powodować, że część osób straci bardzo atrakcyjną część ścieżki albo po przejściu będzie musiała na nią wejść ponownie, aby zobaczyć to co ominęła.
Różnica w obu drogach sprowadza się do odcinka ok. 200 metrów, które w górnej trasie pokonujemy przez las, a w dolnej tuż nad rzeką Sopot, potem drogi się znów spotykają.
Szlak górny nie jest tak interesujący jak dolny i jeśli ktoś się spieszy może go pominąć, ale wg mnie zdecydowanie warto od niego zacząć. Lasy na roztoczu są przepiękne a powietrze bardzo zdrowe. Poza tym z lasu nad rzekę schodzimy po długich schodach zrobionych z drewnianych bali - na pewno będzie to atrakcja dla dzieci. Za schodami widać mostek i połączenie ze szlakiem dolnym w prawo. Warto tam skręcić, aby zobaczyć ten odcinek, bo potem nie ma już na niego wejścia. W ten sposób niczego nie pominiemy i nie musimy ponownie wchodzić na szlak. Jest to bardzo atrakcyjna część ścieżki, prowadząca po drewnianych pomostach nad samą rwącą rzeką. Jest dużo krótkich wspinaczek i schodzenia w dół. Widoki wspaniałe.
Po powrocie do mostka kontynuujemy wędrówkę po rezerwacie. Widać tu pozostałości dawnej papierni Zamoyskich, miejscami jej kamienne mury wyglądają jak ruiny średniowiecznego zamku.
Cały czas chodzimy ścieżkami leśnymi, a wokół płyną strumyki, czasem trzeba przeskakiwać po kamieniach. Towarzyszą nam zwalone drzewa i wodospadziki. Najfajniejsze jest miejsce z wysepką, W głównym korycie rzeki nurt jest szybki i jest kilka kaskad, ale z drugiej strony wysepki jest spokojna płytka woda i przyjemny piasek, więc dzieci mogą się tu trochę popluskać. Woda bardzo zimna, ale warto mieć ze sobą zapasowe ubranie i jakieś zabawki. Dalej idziemy brzegiem rwącej i nieustannie miło szumiącej rzeki, mijając kolejne urokliwe wodospady aż w końcu wychodzimy na górę i opuszczamy szlak niedaleko od parkingu.
Ścieżka nie jest przejezdna dla wózków.
Wejście na ścieżkę dydaktyczną prowadzi z dużego leśnego parkingu (w czerwcu był bezpłatny). Stoją tam różne przyrodnicze tablice poglądowe, a w sezonie działa bar ze stolikami i grillem. Na początku szlaku napotykamy akcenty wojskowe i martyrologiczne. Są to groby z czasów II wojny św. i pomnik - pamiątka po manewrach z lat 30-tych.
Potem turyści mogą być nieco zaskoczeni, bo pojawiają drogowskazy z wyborem między dwoma szlakami: dolnym i górnym. Próżno szukać na tablicach informacyjnych czy planie rezerwatu informacji czym się one różnią. Jest to źle rozwiązane i nieprzemyślane - może powodować, że część osób straci bardzo atrakcyjną część ścieżki albo po przejściu będzie musiała na nią wejść ponownie, aby zobaczyć to co ominęła.
Różnica w obu drogach sprowadza się do odcinka ok. 200 metrów, które w górnej trasie pokonujemy przez las, a w dolnej tuż nad rzeką Sopot, potem drogi się znów spotykają.
Szlak górny nie jest tak interesujący jak dolny i jeśli ktoś się spieszy może go pominąć, ale wg mnie zdecydowanie warto od niego zacząć. Lasy na roztoczu są przepiękne a powietrze bardzo zdrowe. Poza tym z lasu nad rzekę schodzimy po długich schodach zrobionych z drewnianych bali - na pewno będzie to atrakcja dla dzieci. Za schodami widać mostek i połączenie ze szlakiem dolnym w prawo. Warto tam skręcić, aby zobaczyć ten odcinek, bo potem nie ma już na niego wejścia. W ten sposób niczego nie pominiemy i nie musimy ponownie wchodzić na szlak. Jest to bardzo atrakcyjna część ścieżki, prowadząca po drewnianych pomostach nad samą rwącą rzeką. Jest dużo krótkich wspinaczek i schodzenia w dół. Widoki wspaniałe.
Po powrocie do mostka kontynuujemy wędrówkę po rezerwacie. Widać tu pozostałości dawnej papierni Zamoyskich, miejscami jej kamienne mury wyglądają jak ruiny średniowiecznego zamku.
Cały czas chodzimy ścieżkami leśnymi, a wokół płyną strumyki, czasem trzeba przeskakiwać po kamieniach. Towarzyszą nam zwalone drzewa i wodospadziki. Najfajniejsze jest miejsce z wysepką, W głównym korycie rzeki nurt jest szybki i jest kilka kaskad, ale z drugiej strony wysepki jest spokojna płytka woda i przyjemny piasek, więc dzieci mogą się tu trochę popluskać. Woda bardzo zimna, ale warto mieć ze sobą zapasowe ubranie i jakieś zabawki. Dalej idziemy brzegiem rwącej i nieustannie miło szumiącej rzeki, mijając kolejne urokliwe wodospady aż w końcu wychodzimy na górę i opuszczamy szlak niedaleko od parkingu.
Ścieżka nie jest przejezdna dla wózków.
Relacja - dodatkowe informacje
+ Zalety
trasa w sam raz do przejścia z małym dzieckiem, ani za długa ani za krótka
można popluskać się w w wodzie
brak jakichkolwiek opłat
można popluskać się w w wodzie
brak jakichkolwiek opłat
- Wady
woda bardzo zimna
trochę niejasny podział na 2 ścieżki
trochę niejasny podział na 2 ścieżki
Wiek dziecka/i
4 lata
Data pobytu
czerwiec 2012







Masz już konto w serwisie? Zaloguj się.
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.