Skomentuj relację

Ocena atrakcji
 
2.0
Ruiny zamku w Lipienku są dziś słabo czytelne w terenie i poza zamkomaniakami mało kto dostrzeże w nich jakąś atrakcję. Miejscowość leży z dala od głównych dróg, ale na miejsce po zamku łatwo trafić, ponieważ w jego sąsiedztwie usytuował się po wojnie PGR. Charakterystyczne ogrodzenie i  bramę trudno ominąć. Trzeba iść wzdłuż ogrodzenia po lewej stronie. Po wejściu na coś w rodzaju podwórka (nikt nie robi problemu turystom) należy wejść na ścieżkę w prawo, prowadzącą w las. Już po chwili wchodzimy na teren dawnego podzamcza  i widzimy pierwsze pozostałości po warowni: fosę oraz krótką i zaśmieconą piwnicę.  Dla części z nas było to także ostatnie co widzieli, bo kawałek dalej postanowiliśmy, że żona i syn zawrócą. Ścieżka robiła się węższa i zarastała krzakami, więc nie było sensu pchać się dalej z dzieciakiem.
Teren zamku jest cały zarośnięty i nierówny. Czasem widać jakieś fundamenty murów pod krzakami, ale najwięcej jest gruzu ceglanego. Są też pokrzywy i kąsające owady, więc nie jest tu bezpiecznie. Jeśli przyjeżdżać do Lipienka to tylko  wczesną wiosną lub późną jesienią. Zabawa w odszukiwanie murów,  gdy nie ma roślinności i podłoże jest widoczne, mogłaby być ciekawa i znacznie bezpieczniejsza. 
Obszar całej warowni jest bardzo duży i trzeba przejść kawałek aby dojść do zamku właściwego. Po drodze warto spojrzeć w prawo w dół na jezioro zamkowe, które niestety wysycha, a z powodu drzew jest ledwo widoczne. Na zamku właściwym, za kolejną fosą widać największy zachowany fragment kamiennego muru, a za nim znajduje się druga ceglana piwnica, do której także można wejść. 
Tyle charakterystycznych  pozostałości po zamku udało mi się zauważyć w maju i chyba nie ma ich więcej. Wróciłem pogryziony i zadrapany więc jeśli zamierzacie odwiedzić Lipienek w sezonie wiosenno-letnim i chcecie zapuszczać się w głąb zarośniętych ruin, nie zapomnijcie o dokładnym zakryciu ciała.



Uwaga, warto wziąć pod uwagę, że ta relacja opisuje stan atrakcji sprzed kilku lat i obecnie może ona prezentować się nieco inaczej!

Relacja - dodatkowe informacje

+ Zalety
odkrywanie ukrytych pośród roślinności murów może sprawić frajdę
- Wady
wszystko zarośnięte
komary, pokrzywy, krzaki, dziury i cegły w ziemi - niebezpiecznie dla dziecka
pozostałości zamku bardzo nikłe
Wiek dziecka/i
3.5 roku
Data pobytu
maj 2012
Zdjęcie
hhhhh
Pierwsza piwnica
Wewnątrz piwnicy
Zarośnięte fundamenty zamku
Zgłoś naruszenie zasad w tej relacji Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 1 0

Komentarze

rezultatów: 1, wyświetlane 1 - 1
Sortowanie
Dodaj komentarz
Masz już konto w serwisie? .
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.
Dodano: 05-02-2015
Witam !
Potwierdzam .
Dodam jeszcze , że gdy byłem tam pierwszy raz latem 2008r to musiałem prosić miejscowych o wskazanie miejsca gdzie był zamek - to nie pierwsze takie miejsce bez żadnego drogowskazu.

pozdrawiam
Krzysiek, Kołobrzeg
X
xrzychu
rezultatów: 1, wyświetlane 1 - 1