Skomentuj relację
Ocena atrakcji
5.0
Zwiedzanie parku miniatur rozpoczęliśmy od sklepiku z pamiątkami, który stoi między bramą a parkingiem. Można tam znaleźć całkiem ciekawe rzeczy, w tym sporo z Czech. Obok działa bar z fastfoodami.
Po wejściu można poszukać przewodnika i dołączyć się do grupy albo poczekać aż wyruszy kolejny, a w międzyczasie pooglądać miniatury we własnym zakresie, co też zrobiliśmy.
Mimo, że park znajduje się na terenie pofabrycznym to pełny jest ładnie obsadzonej zieleni i kwiatów. Makiety wykonane są z dużym kunsztem, ilość detali jest po prostu niesamowita. Szczególnie zachwycają wielkie dolnośląskie zamki jak Książ, Czocha, Kliczków. Świetnie odwzorowano też jeleniogórską starówkę czy bazylikę z Krzeszowa, która jako jedyna posiada efekty audio. Zapadła mi też w pamięci Śnieżka, która występuje w 2 wersjach - obecnej i sprzed 1968 roku oraz maleńkie postacie ludzi przy niektórych obiektach. Oglądając miniatury można się zdziwić ile pięknych pałaców i innych zabytków jest w okolicy. Nie tylko wspaniała architektura, ale także opowiadania przewodniczki zachęcają do ich odwiedzenia. Trzeba podkreślić, że nie są to nudne teksty encyklopedyczne - dane historyczne przeplatane są z ciekawostkami i legendami.
Część makiet rozłożona jest pod dachem, gdzie mieści się kolejny sklepik z pamiątkami i biżuterią srebrną, a także kawiarnia. Niestety brakuje rozrywki dla dzieci w postaci choćby jakiegoś placu zabaw. A szkoda, bo zainteresowanie makietami u małych dzieci systematycznie spada gdzieś po 10. i przydałoby się czymś je zająć. My oderwaliśmy się do grupy gdzieś po połowie obiektów. Pewnie skorzystalibyśmy z kawiarni, gdyby syn miał co robić, ale w takie sytuacji po samodzielnym dokończeniu zwiedzania od razu opuściliśmy obiekt. Dziwne, że dokładnie ten sam błąd popełniono w siostrzanym parku w Niechorzu...
Park posiada darmowy parking. Całość jest rozłożona na płaskim terenie z wygodnymi alejkami, wiec przejazd z wózkiem nie stanowi żadnego problemu.
Po wejściu można poszukać przewodnika i dołączyć się do grupy albo poczekać aż wyruszy kolejny, a w międzyczasie pooglądać miniatury we własnym zakresie, co też zrobiliśmy.
Mimo, że park znajduje się na terenie pofabrycznym to pełny jest ładnie obsadzonej zieleni i kwiatów. Makiety wykonane są z dużym kunsztem, ilość detali jest po prostu niesamowita. Szczególnie zachwycają wielkie dolnośląskie zamki jak Książ, Czocha, Kliczków. Świetnie odwzorowano też jeleniogórską starówkę czy bazylikę z Krzeszowa, która jako jedyna posiada efekty audio. Zapadła mi też w pamięci Śnieżka, która występuje w 2 wersjach - obecnej i sprzed 1968 roku oraz maleńkie postacie ludzi przy niektórych obiektach. Oglądając miniatury można się zdziwić ile pięknych pałaców i innych zabytków jest w okolicy. Nie tylko wspaniała architektura, ale także opowiadania przewodniczki zachęcają do ich odwiedzenia. Trzeba podkreślić, że nie są to nudne teksty encyklopedyczne - dane historyczne przeplatane są z ciekawostkami i legendami.
Część makiet rozłożona jest pod dachem, gdzie mieści się kolejny sklepik z pamiątkami i biżuterią srebrną, a także kawiarnia. Niestety brakuje rozrywki dla dzieci w postaci choćby jakiegoś placu zabaw. A szkoda, bo zainteresowanie makietami u małych dzieci systematycznie spada gdzieś po 10. i przydałoby się czymś je zająć. My oderwaliśmy się do grupy gdzieś po połowie obiektów. Pewnie skorzystalibyśmy z kawiarni, gdyby syn miał co robić, ale w takie sytuacji po samodzielnym dokończeniu zwiedzania od razu opuściliśmy obiekt. Dziwne, że dokładnie ten sam błąd popełniono w siostrzanym parku w Niechorzu...
Park posiada darmowy parking. Całość jest rozłożona na płaskim terenie z wygodnymi alejkami, wiec przejazd z wózkiem nie stanowi żadnego problemu.
Relacja - dodatkowe informacje
Wiek dziecka/i
5 lat
Data pobytu
wrzesień 2013






Masz już konto w serwisie? Zaloguj się.
Aby dodać komentarz nie trzeba się rejestrować, wystarczy podać nick/pseudonim i prawidłowy e-mail (pozostanie ukryty i bezpieczny). Ocena atrakcji jest możliwa tylko przy dodawaniu relacji.